świat w subiektywie czyli nie tylko o fotografii
wtorek, 25 maja 2010
Nie tylko o nagiej Marilyn Monroe w Zachęcie



Marilyn Monroe, fot. Bert Stern, z cyklu The Last Sitting

W imieniu Michała Mutora, fotoreportera Gazety Wyborczej, i własnym zapraszam na jutrzejsze spotkanie w warszawskiej Zachęcie. Tym razem porozmawiamy o portrecie studyjnym. Przedstawię krótką historię gatunku a Michał uchyli kulisy powstania swoich najsłynniejszych portretów. Zaprezentujemy też najciekawsze zdjęcia czytelników.

Spotkanie odbędzie się 26 maja o godz. 18 w sali kinowej Zachęty w Warszawie.

22:22, cwiczeniazpatrzenia , na gorąco
Link Dodaj komentarz »
piątek, 26 czerwca 2009
Kodachrome do lamusa

Zwykle nie zajmuję się nowinkami sprzętowymi, ale ze względu na toczącą się po poprzednim wpisie dyskusję robię wyjątek. Wczoraj media obiegła informacja o tym, że firma Kodak ogłosiła zakończenie produkcji kultowego slajdu Kodachrome, jak wiadomo używanego przez wielu świetnych fotografów, m.in. Alexa Webba, Steve'a Mc Curry'ego, Susan Meiselas , Constantine Manos. Zatem ku pamięci, zdjęcie jak malowanie...

Bay of the Somme river, beach of the town of Fort Mahon, 1991 r., fot.  Harry Gruyaert/ Magnum Photos

11:44, cwiczeniazpatrzenia , na gorąco
Link Komentarze (15) »
środa, 01 kwietnia 2009
Fotoedytora zastąpi komputer

Kilka amerykańskich gazet, w tym prestiżowy The New York Times, właśnie przyznało się do testowania nowego programu do edycji zdjęć PRO PICS EDITOR. W czasach kryzysu, gdy w największych gazetach redukuje się etaty fotoedytorów, każdy redaktor lub dziennikarz chcąc zilustrować swój tekst będzie mógł skorzystać ze wspomnianego programu. Po wpisaniu kilku prostych poleceń dotyczących poszukiwanego zdjęcia typu: pion (gdy potrzebna jest fotografia w pionie), portret / sylwetka, złośliwe / sympatyczne (w zależności w jakim świetle zechce pokazać bohatera tekstu), ładne / brzydkie (to zawsze była kwestia sporna, o którą teraz nie trzeba będzie się już martwić) itd., itp. PRO PICS EDITOR w kilka sekund znajdzie odpowiednią fotografię, przygotuje ją do druku i wleje (dopasuje) z tekstem na stronie (czyli wyręczy też osobę odpowiedzialną za layout). Fotoedytorzy będą mogli w tym czasie poświęcić się przyjemniejszym zajęciom, których instrukcja obsługi PRO PICS EDITOR niestety już nie wymienia.

O testowanie nowego programu od dawna podejrzewałam już niektóre polskie gazety, m.in. Super Express. Próbkę można zobaczyć nawet w dzisiejszym wydaniu dziennika:

 

Siostry Radwańskie podgląda nie kto inny jak sam trener Radwański.

Jak widać twórcy PRO PICS EDITOR muszą jeszcze dopracować program, by nie zdarzały się takie fotolapsusy jak ten.

16:12, cwiczeniazpatrzenia , na gorąco
Link Komentarze (12) »
piątek, 13 lutego 2009
Nuda na World Press Photo

Roger Cremers, 1 prize Arts and Entertainment Stories. Visitors at the Memorial and Museum Auschwitz-Birkenau. 

Fotografie wyróżnione w tegorocznym WPP są dowodem na to, że co raz mniej wymaga się od czytelników. Galerię zwycięskich zdjęć obejrzałam w pół godziny, niestety niewiele z nich zostało mi w pamięci. Fotografowie może i zaskakują nas pomysłami, ale nie treścią. Ile razy będziemy jeszcze oglądać sportowców przed i po zawodach ( Howard Schatz, sports features 2nd prize stories), sportowców wygiętych w jedną (Julian Abram Wainwright, sports action 3nd stories) albo druga stronę ( Vincent Laforet, sports action 1st stories), monitory telewizorów sfotografowane podczas ważnego wydarzenia (Zhao Qing, sports features 1st prize stories), serię portretów w domu (Carlo Gianferro, portraits 1st prize stories), bezdomnych sfotografowanych tak pięknie, że ich zdjęcia można sobie powiesić w salonie (Carlos Cazalis, contemporary Issues 1st prize stories) czy śmiesznie wyglądających i zachowujących się turystów (Roger Cremers, arts and entertainment 1st prize stories)? Od 2, 3 lat oglądamy podobne zdjęcia. Fotoreporterzy rzadko chcą nam opowiedzieć coś ciekawego, prawdziwego. Oglądając większość tych zdjęć więcej mogę powiedzieć o fotografie, niż o temacie, którym się zajął. W fotografii prasowej te proporcje powinny by chyba inne.
Co można powiedzieć o materiale Fu Yongjuna z Chin, który przez cały rok fotografował jedno i to samo drzewo nad jeziorem West? Że ma poczucie humoru, bo przy tej okazji zdokumentował kilka zabawnych scenek rodzajowych? Że szkoda, że przez cały rok nie znalazł sobie ciekawszego zajęcia? Że swoim materiałem przekazał nam być może w zabawny sposób, dość banalną prawdę o świecie, że mamy cztery pory roku, że czasem pada słońce, a czasem śnieg? Tak sobie głośno myślę na gorąco, trochę zaczepnie, wystawiając się zapewne na pożarcie tych wszystkich, którym podoba się dominujący od kilku lat trend - zbliżenia fotografii prasowej do artystycznej.

Nie rozczarowały mnie materiały newsowe. Reportaże z Gruzji, Wojtka Grzędzińskiego i Justyny Mielnikiewicz są po prostu bardzo dobre, podobnie jak reportaż Callie Shell o Obamie.
Reportaż, z którego pochodzi Zdjęcie Roku jest przegadany, gdybym była jurorem chętnie ułożyłabym ten materiał z 6 zdjęć. Zwycięskie zdjęcie póki co na mnie nie działa, może zyska, gdy spojrzę na nie jutro.

Ciekawą pointą do tegorocznego konkursu WPP jest przewrotny materiał Chińczyka Li Jiejun pt.”Ikony fotografii wojennej”. Polecam.

14:58, cwiczeniazpatrzenia , na gorąco
Link Komentarze (29) »
sobota, 17 stycznia 2009
Osobisty fotograf Obamy

Pete Souza został właśnie oficjalnym fotografem 44 Prezydenta USA Baracka Obamy. TU można posłuchać wywiadu z  Souz'ą, a TU obejrzeć jego zdjęcia, w tym bardzo ciekawy materiał z kampanii wyborczej Obamy oraz inne reportaże. Souza trafił na etat do Białego Domu już po raz drugi, wcześniej był fotografem Prezydenta Ronalda Regana. Mam nadzieję, że będzie dokumentował życie codzienne Obamy również w tak nieoczekiwanych chwilach jak ta:


Ronald Regan puszcza papierowy samolot, fot. Pete Souza 

10:13, cwiczeniazpatrzenia , na gorąco
Link Komentarze (18) »
wtorek, 13 stycznia 2009
Niepublikowalne zdjęcia z Gazy


Tak pracują fotoreporterzy na granicy z Gazą. 7 stycznia 2009. REUTERS/Amir Cohen (ISRAEL)

Od ponad 2 tygodni przeglądam na bieżąco zdjęcia z konfliktu w Gazie. Ponieważ strona izraelska zdecydowała się nie wpuścić dziennikarzy i fotoreporterów do tej części Strefy Gazy, gdzie prowadzone są walki, oglądam zdjęcia fotografów, których wojna zastała na miejscu oraz zdjęcia z serwisu armii izraelskiej. Podobnie jak pozostali fotoedytorzy mam z nimi kłopot. Bo albo zmuszona jestem oglądać serie zdjęć przedstawiających wschody i zachody słońca w okolicy Gazy, przede wszystkim z obozów armii izraelskiej albo brutalne, ociekające krwią sceny pokazujące rannych Palestyńczyków, w tym głównie dzieci. Niewiele z tych zdjęć koresponduje z relacjami reporterów na temat sytuacji w Gazie. Co więcej większość tych fotografii nie odpowiada też naszym, czytelników i dziennikarzy, wyobrażeniom na temat miejsca ogarniętego konfliktem zbrojnym. Co chwila spotykam się  z zarzutem, że gazety nie pokazują prawdziwych zdjęć z Gazy, że teksty ilustrowane są "obrazkami" zamiast krwawymi zdjęciami ofiar. Załączam zdjęcia, które nie ukazały się w Gazecie. Zdecydujcie czy słusznie. Może następnym razem, wybierając fotografie do Gazety wykorzystam Wasze argumenty.

O czym są te zdjęcia?

An Israeli Apache helicopter releases decoy flares over the Gaza Strip January 10, 2009. REUTERS/Yannis Behrakis (GAZA)

A weapons system fired by Israeli forces explodes above the northern Gaza Strip January 11, 2009. Israeli forces edged into the Gaza Strip's most populous area on Sunday, killing at least 29 Palestinians on the 16th day of a devastating offensive Israeli Prime Minister Ehud Olmert said was close to achieving its aims. REUTERS/Jerry Lampen (GAZA)
Podobne zdjęcie, tylko z 11 stycznia na całą kolumnę opublikował dziś "Dziennik". Tylko po co?

Israeli soldiers drive a mobile artillery unit as the sun sets over the central Gaza Strip January 5, 2009. REUTERS/Gil Cohen Magen (ISRAEL)

Smoke rises after an Israeli air strike in the northern Gaza Strip January 3, 2009. Israeli forces bombed the Gaza Strip from the air and sea on Saturday, killing a senior Hamas commander, and desperate residents of the Palestinian enclave sheltered in their homes as the offensive entered a second week. REUTERS/Baz Ratner (GAZA)

The sun sets on the Israel-Gaza border January 4, 2009. REUTERS/Yannis Behrakis (ISRAEL)

Z kolei czy pokazywać takie zdjęcia? Gdzie jest granica epatowania tragedią? Co z propagandą? Wiele z nich opatrzonych jest ostrzeżeniem o drastycznych scenach.

A Palestinian man carries a child wounded in an Israeli army operation into Kamal Adwan hospital in Beit Lahiya, northern Gaza Strip, Sunday, Jan. 11, 2009. AP Photo/ Fadi Adwan

ATTENTION EDITORS - VISUALS COVERAGE OF SCENES OF DEATH OR INJURY
Bodies of Hamas policemen lie on the ground of their destroyed police compound following an Israeli air strike in Gaza December 27, 2008. REUTERS/Zoher Dolah (GAZA)

ATTENTION EDITORS - VISUALS COVERAGE OF SCENES OF DEATH AND INJURY
A Palestinian reacts next to bodies of relatives after an Israeli air strike in Beit Lahiya in the northern Gaza Strip January 8, 2009. REUTERS/Ismail Zaydah (GAZA)

A Palestinian woman reacts on the rubble of her destroyed house after it  was hit in an  Israeli airstrike in the Rafah refugee camp, southern Gaza Strip, Saturday, Jan. 3, 2009.AP Photo/Eyad Baba


Tu autor nie mógł się zdecydować ustawiając "modelkę", lepiej będzie z dzieckiem czy bez.

A Palestinian woman holds a child as she sits on the rubble of a house destroyed in an Israeli airstrike in the Rafah refugee camp southern Gaza Strip, Saturday, Jan. 3, 2009.AP Photo/Eyad Baba

I jeszcze zdjęcia z obozów armii izraelskiej stacjonujących w okolicach Gazy.

An Israeli soldier sleeps atop an armoured personal carrier (APC) just outside the northern Gaza Strip January 9, 2009. REUTERS/Yannis Behrakis (GAZA)

An Israeli man recites a short prayer near Kibbutz Nir Am as plumes of smoke rise above the northern Gaza Strip January 11, 2009. REUTERS/Jerry Lampen (ISRAEL)

An Israeli reservist brandishes his weapons before crossing into the northern Gaza Strip January 12, 2009. REUTERS/Jerry Lampen (ISRAEL)

 

 


 

15:15, cwiczeniazpatrzenia , na gorąco
Link Komentarze (7) »
wtorek, 23 grudnia 2008
Tropem aniołów

Anioła można spotkać o każdej porze roku, ale w okolicy Świąt Bożego Narodzenia jakby trochę częściej.
Piękne życzenia Świąteczne i Noworoczne złożył już przede mną kolega Jerzy, pozostaje mi zatem się do nich dołączyć, a od siebie dodać: Niech Wam będzie sielsko i anielsko w ten piękny czas, a w Nowym Roku, od czasu do czasu poczujcie dotyk Anioła, kimkolwiek on jest...
Załączam moje ulubione anioły:

 


Czechoslovakia. Moravia. Olomouc. 1968 r. Carnival. fot. Josef Koudelka / Magnum Photos

 

Australia,Sydney. Children dressed as angels wait in Martin Place at christmas time to sing for the lunch time crowd. From Dream/Life series. 2001 r. fot. Trent Parke / Magnum Photos

 


Anioły ”prześladują” Rafała Milacha, który od czasu do czasu pokazuje je na swoim blogu.

18:13, cwiczeniazpatrzenia , na gorąco
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 13 listopada 2008
Backstage Paris Photo 2008

Dziś tylko na chwilkę zajrzeliśmy do Carrousel du Louvre na otwarcie targów fotografii Paris Photo. O odkryciach i przeżyciach napiszę później, dziś kilka zdjęć backestage'owych Pana Męża

Niektórzy bardzo dokładnie oglądali ogromne odbitki zdjęć Araki'ego.

Zdjęcie Carli Bruni z 1994 r. ( po prawej) autorstwa Pameli Hanson ( 3 z 25 odbitek) wzbudzało duże zainteresowanie. Do kupienia już za 1500 $.

O ile pamiętam na zaproszeniu na otwarcie Paris Photo nie było informacji o dress code...

W miejscu gdzie prezentowała się Magnum Photos spotkaliśmy Elliotta Erwitta z czerwoną reklamówką. Nie chcieliśmy przeszkadzać, mistrz wdał się w pogawędkę z wielbicielką. Autorka bloga (z aparatem) przycupnęła nieopodal.

Wszystkie zdjęcia Łukasz Sokół.

 

00:22, cwiczeniazpatrzenia , na gorąco
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 11 listopada 2008
Podróż z agentem 007

Nic tak nie poprawia rano nastroju kobiecie, jak widok przystojnego mężczyzny w kapeluszu, czarnym golfie i rybaczkach.
Tym bardziej, gdy ten kapelusz, czarny golf i rybaczki zakłada były agent 007, Sean Connery. Wiem, że większość z Was zna już to zdjęcie Annie Leibovitz, reklamujące torby Luis Vuittona, ale zobaczyłam je dziś po raz pierwszy w magazynie Air France, bladym świtem, gdy wsiadłam do samolotu do Paryża.
Prawda że pyszne? Nie mogło go tu zabraknąć.

21:30, cwiczeniazpatrzenia , na gorąco
Link Komentarze (3) »
środa, 05 listopada 2008
Superman Obama

Melrose Avenue, Los Angeles, 2008. fot.Alessandra Sanguinetti / Magnum Photos

Alessandra Sanguinetti, która razem z innymi fotografami Magnum uczestniczy w projekcie InSight America, przygotowała materiał (również podcast) o Latynosach biorących udział w wyborach w USA. Część z nich nie ma prawa głosu, ci którzy mogli głosować wybrali Obamę, choć wcześniej wiele wskazywało na to, że zdecydowanie zagłosują na kandydata Republikanów ( pisze o tym w dzisiejszej Gazecie M. Gadziński).
Obama Superman na zdjęciu Sanguinetti jest symbolem wielkiej obietnicy, zmian. ”Yes, we can” i ”Change”, zwycięskie hasła wyborów w USA, ciekawe ile będą teraz znaczyć.

 

12:55, cwiczeniazpatrzenia , na gorąco
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5