świat w subiektywie czyli nie tylko o fotografii
piątek, 12 lutego 2010
World Press Photo - zdjęcia wyrywające serce

World Press Photo of the Year 2009: Pietro Masturzo, Italy

Po cichu liczyłam, że przewodnicząca jury WPP Ayperi Karabuda Ecer, o rodowodzie agencyjnym (Sipa, Magnum, aktualnie Reuters) zaskoczy nas wyborem zdjęcia roku.  Intuicyjnie czułam, że opatrzona  edytorka będzie chciała wybrać spośród tysięcy nadesłanych zdjęć  fotografię  nieoczywistą, taką z którą będą miały problem gazety, które dzień po ogłoszeniu werdyktu zwykle publikują na pierwszej stronie  zwycięską klatkę.
I tak się stało. Zdjęcie Pietro Masturzo, przedstawiające irańskie kobiety wykrzykujące antyrządowe slogany na dachu budynku w Teheranie, jest kameralne, zresztą jak cały materiał włoskiego reportera. Duże wydarzenie sfotografowane z kompletnie innej perspektywy. Może moje serce nie natychmiast wyrwało się ku niemu, nawiązując do słów jurorki, ale wydaje mi się że jest to ciekawy i odważny wybór. Gdyby zdjęcie roku nie musiało dotyczyć newsa, sama wybrałabym jedną z fotografii Eugene Richardsa ze świetnego reportażu "War is personal".

Szybko przejrzałam nagrodzone w tym roku zdjęcia, ale mam wrażenie, że było ciekawiej niż w latach ubiegłych. Wprawdzie Ayperi Karabuda Ecer narzeka, że co raz mniej jest dobrych fotoreportaży, jednak te nagrodzone są w tym roku bardzo dobre, m.in. w kategorii sport. (Sports Action: 1st prize stories, Donald Miralle, Jr., USA. Ironman World Championships, Hawaii czy Sports Features: 1st prize stories Elizabeth Kreutz, USA. Lance Armstrong's comeback.), nareszcie autorzy zdjęć sportowych przestali się ścigać z czasem, łapać stopklatki, których nawet nie mieli okazji zobaczyć podczas fotografowania. Wśród obleganej kategorii "Życie codzienne" wzruszył mnie materiał o niewidomym ojcu i dziecku (szkoda że na razie na stronie WPP są tak skąpe podpisy) - Daily Life: 2nd prize stories, Matt McClain, USA, for People. Finding Their Way, Colorado. Czułe, subtelne spojrzenie na rodzinną tragedię i oswajanie jej przez bliskich.

Wpadek było mało, mam nadzieję że w przyszłym roku nie zobaczymy serii portretów ludzi na motocyklach (w tym roku w samochodach - Portraits: 1st prize stories Roderik Henderson, the Netherlands, In the car) albo  ćwiartowania byka (w tym roku słoń - People in the News: 3rd prize stories, David Chancellor, United Kingdom, ShapeShifters, Villagers discover fallen elephant, Zimbabwe).

18:12, cwiczeniazpatrzenia
Link Komentarze (67) »
sobota, 06 lutego 2010
Adam Pańczuk-reporter czy portrecista

fot. Adam Pańczuk

Przyznaję, że nie bardzo chciałam iść na wystawę "Karczeby" Adama Pańczuka w warszawskiej Yours Gallery. Nie dlatego że jako matkę 4,5 miesięcznego dziecka wszystko poza nim przestało mnie interesować. Po prostu bałam się, że materiał, który przy okazji wielu konkursów przetoczył się przez media, już mi się opatrzył. Na szczęście Maja Kaszkur, kuratorka wystawy, trzymała rękę na pulsie i zaproponowała coś więcej. Nagradzany cykl portretów uzupełniła reporterskimi kadrami z archiwum autora od lat zajmującego się tematem polskiej wsi. Poznajemy zatem Pańczuka w roli fotoreportera oraz portrecisty, wystarczy zresztą zajrzeć na jego stronę by szybko zorientować się, że tak można podzielić wszystkie jego materiały. Oglądając wystawę upewniłam się w przekonaniu, że wolę Adama Pańczuka w tej drugiej roli. Czuję wtedy jak blisko był z osobami, które fotografował, choćby myślami, niekoniecznie przez wejście z butami w ich życie czy zakolegowanie się. Widać że była między nimi chemia i tyle, stąd być może szczerość na twarzach bohaterów sesji. Obrazki z polskiej wsi wydają się oderwane, pozbawione reporterskiego kontekstu, konkretnych miejsc i ludzi. Autor zarejestrował chwile magiczne i zabawne, sytuacje przygnębiające i zaskakujące. Ale czy tylko mi brakuje do nich podpisów?
Wystawę polecam tym wszystkim, których nie zadowolił obraz polskiej wsi w obiektywie Tomasza Tomaszewskiego. "Rzut beretem" T.Tomaszewskiego i "Karczeby" A.Pańczuka to dwa osobne spojrzenia i narracje na podobny temat. Wciąż zresztą otwarty, wystarczy tylko mieć na niego pomysł i coś do powiedzenia.

18:06, cwiczeniazpatrzenia
Link Komentarze (2) »
środa, 27 stycznia 2010
O przyrodzie w Zachęcie

fot. Andy Morley-Hall

Już w najbliższą środę (3 lutego, godz. 18) serdecznie zapraszam na spotkanie związane z wystawą "Wszystkie stworzenia duże i małe" w warszawskiej Zachęcie. Tym samym inaugurujemy cykl spotkań tematycznych z fotografami i fotoedytorami Gazety Wyborczej. Zaczniemy od fotografii przyrody, doświadczeniami podzielą się Wojciech Surdziel i Adam Wajrak. Zanim zaprezentują swoje dokonania wprowadzę do tematu przedstawiając słynne kadry pejzażu i zwierząt. Na koniec porozmawiamy o zdjęciach czytelników, na które czekamy do 1 lutego. Więcej na ten temat TU. Zapraszam.



14:57, cwiczeniazpatrzenia
Link Komentarze (6) »
środa, 16 grudnia 2009
20 lat minęło

After a horse race, Pietrowice Wielkie, fot. Witold Krassowski

Późno bo późno ale pojawiają się fotograficzne podsumowania 20 lat wolnej Polski. Wśród nich ulubiony przeze mnie fotoreportaż, fotografia uliczna i newsowa. Polecam niedawno wydane albumy Witolda Krassowskiego "Powidoki z Polski" i Mariusza Foreckiego "I love Poland" - mistrzów wymienionych gatunków. Patrzę na te fotografie z podwójną nostalgią. Raz dlatego, że przypominają historię, którą świadomie śledziłam już na własne oczy, dwa bo jest to rodzaj fotografii, którą rzadko już można oglądać w tak dobrym wykonaniu. Ciekawe jest podejście obu autorów do edycji albumów oraz opisów zdjęć. W.Krassowski próbuje komentować rzeczywistość, M.Forecki bardziej ją rejestruje, stąd w pierwszym albumie jest więcej poezji, a w drugim dziennikarstwa. Czekam na kolejne odsłony zapisków z lat 1989-2009, zapowiadał to Wojtek Wieteska i w szerszym niż wystawa, o której pisałam latem, Anna Beata Bohdziewicz. Miałam nadzieję, że ktoś z kuratorów polskich galerii fotograficznych pokusi się o wystawę zdjęć amatorskich, ale z tego co wiem nikt nie podjął się tak mrówczej pracy, by przekopać albumy domowe rodaków. Szkoda.



Gniezno, 1996. Wizyta papieża Jana Pawła II, fot. Mariusz Forecki

Dla tych co przegapili - ciekawa rozmowa Kingi Kenig z W.Krassowskim dla Gazety Wyborczej

15:15, cwiczeniazpatrzenia
Link Komentarze (2) »
czwartek, 19 listopada 2009
Fotomaliny 2009

NEWSREPORTAŻ 2009, III miejsce, Autor: Kuba Kamiński/Rzeczpospolita

Nietrudno zgodzić się z jurorami tegorocznego Newsreportażu, którzy na gali rozdania nagród (nie byłam, powtarzam z relacji obecnych) przyznali, że poziom konkursu był w tym roku wyjątkowo niski.
Obejrzałam każdy z wyróżnionych reportaży, do drugiej rundy nikt by mnie już nie zmusił, nawet pod groźbą kary albo za pieniądze. Byłaby to ogromna strata czasu, a ten jak wiadomo jest dziś najcenniejszy. Wyjątek stanowi reportaż Kuby Kamińskiego "Salaryman" ( III nagroda w kategorii Życie codzienne), poruszający problem już obfotografowany, ale zrobiony rzetelnie i dobrze wyedytowany. Większość materiałów prześlizguje się po całkiem ciekawych tematach ( m.in. zamknięte osiedla T.Wiecha), reportaże są fatalnie wyedytowane ( choćby "Wielka woda" Krzysztofa Łokaja), poruszają banalne tematy ( "Szybka zima" Jacka Świerczyńskiego). Miałam nadzieję że jury, złożone głównie z czynnych i młodych reporterów, wyłowi jakieś nowe talenty i wreszcie zobaczymy coś interesującego. Cud się nie zdarzył, a poziom tegorocznego konkursu był niestety amatorski.
Może wzorem Hollywood w przyszłym roku ktoś powinien przyznać fotograficzne maliny czyli nagrody za najgorsze zdjęcia?
Fotograficzną malinę za tytuł materiału powinien w tym roku dostać Maciej Jeziorek, który nazywając swój reportaż "Indyjskie Laski" ( Newsreportaż - II nagroda w kategorii Ludzie) chyba się pomylił, miało być śmiesznie, wyszło niemądrze. Zamiast II nagrody w kategorii Wydarzenia, fotograficzną malinę przyznałabym Piotrowi Małeckiemu za reportaż "Po drugiej stronie wyścigu". Autor w nudny sposób skopiował pomysł dawno już wyeksploatowany przez klasyka gatunku - Paula Fusco w "RFK" . Fotograficzna malina powinna też trafić do autora reportażu "Szybka zima", Jacka Świerczyńskiego, raz za to, że nie zatytułował przewrotnie swojego materiału np. "Zima nie zaskoczyła fotografów", dwa z powodu wysłania serii malarskich portretów na konkurs fotoreportażu.Te zdjęcia są może ładne ale czy ciekawe, zaskakujące? Szkoda że fotograf wykonując ten materiał "zmarzł tak bardzo", upór i poświęcenie były godne lepszej sprawy.
Z fotomalinami za fotokasty na razie się powstrzymuję, nie podcinajmy nóg nowej kategorii. Nie było tak źle, choć z przykrością stwierdzam, że wiele materiałów zyskuje, gdy słucha się ich z zamkniętymi oczami.....

08:52, cwiczeniazpatrzenia , ale klata
Link Komentarze (72) »
wtorek, 10 listopada 2009
Ładne grzybki w galerii

Z cyklu "100 słońc"

Do końca roku w Yours Gallery można obejrzeć niezwykłą wystawę pt. "100 słońc". Zdjęcia dokumentujące amerykańskie naziemne próby jądrowe, trwające od 16 lipca 1945 roku do 4 października 1962 roku, wybrał z państwowych archiwów fotograf Michael Light. W ubiegłym roku zdjęcia przedstawiające amerykańskie próby nuklearne sprzedawały się jak świeże bułeczki na targach Paris Photo. Podobnie jak w Paryżu, teraz w Warszawie jedni będą oglądać "100 słońc" jak interesujący dokument, inni jak dzieła sztuki. Jednych bardziej zainteresują fakty dotyczące poszczególnych prób jądrowych, z kolei ich nazwy ( King, Stokes, Able, Baker, Charlie) i formy pobudzą wyobraźnię innych. Być może na tym polega magia tej wystawy.
"100 słońc" to również ciekawy głos w dyskusji na temat fotografii dokumentalnej, zalegającej w archiwach ( temat przewodni ostatniego Miesiąca Fotografii w Krakowie) oraz roli zdjęć w zależności od kontekstu i miejsca, w którym są prezentowane.

22:20, cwiczeniazpatrzenia , wystawy
Link Komentarze (4) »
środa, 28 października 2009
Powiało nudą z Czech

Tygodnik Fotograficzny, nowy portal poświęcony fotografii, podał niedawno informację o wynikach Czech Pres Photo.
Byłam ciekawa dokonań bliskich sąsiadów, krytycy i kuratorzy często powołują się na dobrą tradycję czeskiej fotografii.
Tym większe było moje rozczarowanie, gdy obejrzałam dziś nagrodzone materiały. Wydaje się, że czescy fotoreporterzy przestali śledzić światowe trendy, większość materiałów wygląda dość archaicznie. Wśród wyróżnionych fotoreportaży trudno znaleźć zaskakujący materiał, czy to pod względem treści czy formy. Wiele materiałów zostało źle wyedytowanych, niektóre przypominają raczej szkic do właściwego reportażu, inne są prostu nudne. Szkoda że czescy fotoreporterzy wolą fotografować Indie a nie własne podwórko. Za kilka lat może się okazać, że pierwsza dekada XXI wieku została przez Czechów zdokumentowana jedynie przez media elektroniczne.

KAŽDODENNÍ ŽIVOT , fot. SVATOPLUK KLESNIL
Příprava šampiónů, výstava skotu, Francie, říjen 2008 – červen 2009

00:10, cwiczeniazpatrzenia
Link Komentarze (14) »
sobota, 24 października 2009
To idzie młodość

Z cyklu "Przestrzeń prywatna", fot. Lydia Panas

Jeszcze tylko przez weekend w warszawskiej Yours  Gallery można obejrzeć wystawę amerykańskiej artystki Lydii Panas pt. "Przestrzeń prywatna".
Choć ostatnio większość projektów fotograficznych to serie portretów, ten wdaje się naprawdę wyjątkowy. Panas sfotografowała swoich bliskich i przyjaciół, wybierając z nich osoby młode, dojrzewające. Lydii nie jest pierwszą fotografką, która postanowiła pokazać za pomocą zdjęć młodość, ten wyjątkowy moment w życiu, gdy dziecko zamienia się w dorosłego człowieka. Jej fotografie różnią się jednak od prac Sally Mann czy Jocka Sturgesa. Nie są tak przeestetyzowane, choć równie sterylne. Postacie pojawiające się w kolejnych kadrach z serii "Przestrzeń prywatna" są jakby wyjęte z konkretnej rzeczywistości. Wydaje się, że kontekst społeczny nie był dla autorki ważny. Panas chciała jedynie pokazać moment przejścia w dorosłość. Mogła wpaść w pułapkę powierzchowności tymczasem stworzyła hipnotyzujące, piękne, kameralne portrety młodych ludzi.
Nie zdradzając szczegółów - organizatorom wystawy gratuluję prostego pomysłu na aranżację wystawy.

10:32, cwiczeniazpatrzenia
Link Komentarze (1) »
środa, 14 października 2009
Fotograficzna cegła z Australii cd.


Nie wiem skąd pojawiły się wątpliwości wśród czytelników - zamówienie zagranicznego magazynu, nawet z odległej Australii to naprawdę żadna filozofia.
O wiele większym wyzwaniem jest dziś dla mnie znalezienie czasu na dokładne przejrzenie liczącego trzysta stron rocznika, dlatego czytam go już od miesiąca ( zapomniałam wspomnieć, że w magazynie jest wiele ciekawych tekstów i wywiadów na temat prezentowanych projektów). Woytekkowalik poprosił o zdjęcie magazynu w towarzystwie polskiej gazety, pozwalam sobie zmodyfikować zamówienie, załączam zdjęcie APJ z albumami, które ostatnio dostałam i o których wkrótce napiszę.
Dodaję też dwa zdjęcia ze środka APJ, na pierwszym wspomniany materiał Jodi Bieber, na drugim bardzo ciekawy fotoreportaż Alejandro Bustosa o Chile.
W listopadzie wychodzi nowy numer APJ, który na pewno zamówię.

16:41, cwiczeniazpatrzenia , prasowanie
Link Komentarze (8) »
niedziela, 11 października 2009
Fotograficzna cegła z Australii

Z cyklu "Survivors", fot. Jodi Bieber

Magazyn APJ odkryłam przez przypadek. Nawet będąc w Australii nie natknęłam się na ten świetny rocznik o fotografii, prezentujący najciekawsze fotoreportaże i dokumenty z całego świata. Dopóki nie zamówiłam ostatniego numeru, nie mogłam uwierzyć, że jeszcze  gdzieś na świecie ktoś wydaje pismo fotograficzne na papierze, liczące - uwaga, uwaga - 272 strony! Tyle stron liczą najbardziej wypastowane edycje Vogue'a, które trzeba kilka razy dokładnie przekartkować, by wśród setek reklam znaleźć jakiś tekst. W Australian PhotoJournalist nie ma reklam, każdy numer poświęcony jest jednemu zagadnieniu. Tematem przewodnim numeru, który dostałam są Prawa Człowieka. W środku można obejrzeć wiele materiałów związanych z łamaniem praw człowieka, w tym przejmującą serię portretów kobiet pt. "Rape as a weapon of war", ofiar przemocy seksualnej w Kongo i na Bałkanach, autorstwa Robina Hammonda, ciekawy dokument Jodi Bieber o ofiarach przemocy domowej czy materiał Paolo Woods'a, który odwiedził 12 państw, w których wydobywa się ropę. Część publikowanych materiałów można oglądać na stronie APJ, inne na stronach autorskich fotoreporterów. W listopadzie ukaże się nowy numer magazynu, poświęcony prawom dziecka. Tymczasem już 15 października, po zalogowaniu na stronie APJ można posłuchać konferencji pt. "Seeking Justice - Social Activism through Journalism & Documentary Practice" ( start w południe czasu australijskiego), w której wezmą udział: Paul Fusco, Ed Kashi, Jodi Bieber, Marcus Bleasdale, Shahidul Alam, Gary Knight, Robin Hammond, Adam Ferguson, Travis Beard, Michael Coyne, Masaru Goto, Jack Picone, Megan Lewis.
Polecam.

14:30, cwiczeniazpatrzenia , prasowanie
Link Komentarze (20) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 37