Blog > Komentarze do wpisu
Dlaczego nie wszyscy muszą robić zdjęcia

fot. Erik Kessels/Flickr/Foam
Na wystawie „What's Next? The Future of the Photography Museum” w Foam w Amsterdamie duński artysta Erik Kessels zaprojektował pokój po sufit wypełniony ponad milionem zdjęć, które w ciągu 24 godzin publikuje się na Flickerze. W opisie pracy pojawia się kilka ciekawych informacji, m.in. ta o aktualnej ilości zdjęć umieszczonych na wspomnianym portalu - to –uwaga, uwaga – ponad 6 miliardów fotografii. Tyle samo zdjęć dodają co dwa miesiące użytkownicy Facebooka.
W tekście „Prosto z ulicy dźwięki” ("Przekrój" z 21 listopada) Kuba Dąbrowski pisząc o otwartej w ubiegłą sobotę w Warszawie wystawie „Street Photography Now” przypomina definicję fotografii ulicznej i proponuje: „Na koniec porada: zamiast wracać z pracy autobusem jak zombie, włóż do kieszeni aparat i popatrz na świat z zainteresowaniem. Popatrz na światło, popatrz na ludzi.”
Nie fotografuj wszystkich i wszystkiego, co więcej - nie publikuj tych zdjęć wszędzie ani wszystkim ich nie wysyłaj – dodaję od siebie.
W słynnym eseju „O fotografii” do ekologii obrazu wiele lat temu nawoływała Susan Sontag. Nie tylko w tej kwestii wyprzedziła myślenie o współczesnej fotografii.
środa, 23 listopada 2011, cwiczeniazpatrzenia