świat w subiektywie czyli nie tylko o fotografii
Blog > Komentarze do wpisu
Doceńcie czytelniczki!

Ilekroć przeglądam kolorowe magazyny dla kobiet mam wrażenie, że ich redakcje nie doceniają swoich czytelniczek. Pomijam zawartość tekstową magazynów, o tym powstają prace doktorskie i habilitacje. Myślę o wizualnej stronie prasy kobiecej, której czytelniczek nie posądza się o więcej niż średnią wrażliwość na obraz.

Ostatnio niespecjalną spostrzegawczość przypisała swoim czytelniczkom redakcja miesięcznika "Pani", publikując na okładce zdjęcie z sesji Patrycji Kazadi autorstwa Mateusza Stankiewicza do złudzenia przypominające okładkę Vogue'a z Kate Moss. Wpadkę zauważyła czytelniczka "Pani" ale też, o czym redakcje ekskluzywnych magazynów pewnie nie chciałaby wiedzieć, portalu "Pudelek" ( tu czytelniczka zgłosiła "inspirację")...

Nie ma żartów, współczesne czytelniczki, w pogoni za wiedzą  o swoich idolkach, naprawdę oglądają wszystko!

Kopiowanie własnych pomysłów na okładki też nie umknęło mojej uwadze...

Okładki z ubieglego roku, październikowa "Viva" i wrześniowa "Pani", obie autorstwa Mateusza Stankiewicza.

Gwiazdy w dzianinach, niestety nie pamiętam kto jest autorem okładki "Gali", "Pani" jak widać Mateusz Stankiewicz.

środa, 30 marca 2011, cwiczeniazpatrzenia
Komentarze
2011/03/31 03:27:45
Nałogowe OGLĄDANIE, a u desperatek nawet czytanie, "czasopism dla
kobiet",to efekt czytania im w młodości bajek, szczególnie tej
ulubionej pt. "Brzydkie kaczątko". Niestety zapominają że to bajka. Ale desperadki dalej mają nadzieję na "łabędzia"...
-
2011/03/31 08:58:14
dawa pytania:

Jak rozróżnić plagiat od nawiązania do klasycznnego kanonu?
Czy powielanie tego samego pomysłu przez tego samego autora można nazwać cyklem?

pozdrowienia,
k
-
2011/03/31 15:15:50
Przykład pierwszy dobitny, drugi wątpliwy, trzeci naciągany.
Stankiewicz musiał komuś zajść za skórę.
-
2011/04/02 17:14:09
Podobno wszystko już było, teraz rozwijamy twórczo cos co już było, chyba namieszałem ale na orginalność w codzienności chyba jesteśmy za mali
-
2011/04/04 13:02:18
Smutne to czy śmieszne, bo nie mogę zdecydować? Ciekawe na ilu szczeblach zapada taka decyzja o skopiowaniu okładki i ile osób nie widzi w tym nic złego. Ciekawe jak to jest być fotoedytorem albo dyrektorem artystycznym, który przynosi taki pomysł prowadzącemu. Albo jak wyglądała rozmowa ze Stankiewiczem. Można na to spojrzeć jeszcze szerzej: jeśli redakcja po prostu kopiuje pomysły, i fotograf też po prostu kopiuje pomysły, to za co oni w ogóle dostają wypłatę?
-
2011/04/05 10:21:15
branza mody. nic mnie nie dziwi w tym temacie.

sytuacja podobna jednak do tej ze zdjeciami satelitarnymi z tsunami w japonii w gw. na pierwszej stronie byla informacja... o materiale na stronach innej gazety ("znanej z wybitnych interaktywnych infografik", jak sie dowiadujemy), a dzien albo dwa pozniej pomysl dokladnie skopiowany i podany na tacy odbiorcom. docencie czytelnikow ;)
-
2011/05/12 21:40:17
Tlumaczenie przez niektorych, ze wszystko juz bylo nie ma uzasadnienia, poniewaz praca fotografa i nie tylko polega na tworzeniu rzeczy nowych, a na pewno roznych od tych, ktore zrobilo sie do tej pory. Kiedys bylo cos takiego jak rozpoznawalny styl fotogrfa, a dzisiaj fotograf nie rusza tylka ze studia, zmienia tylko gadzety, a modelka siedzi zawsze w tej samej pozie jak zamurowana.
-
2011/11/06 08:38:30
Tak, tupet fotografów i fotoedytorów bywa coraz bardziej zaskakujący, na szczęście (nieszczęście) nie tylko na polskim rynku.