świat w subiektywie czyli nie tylko o fotografii
Blog > Komentarze do wpisu
Cielecka nareszcie rozebrana

fot. Rafał Milach / Malemen

W końcu udało się namówić aktorkę Magdalenę Cielecką na rozbieraną sesję, a właściwie na antysesję ubieraną. Cielecka w obiektywie Rafała Milacha została
malemate magazynu dla mężczyzn "Malemen", właśnie obchodzącego swoje pierwsze urodziny. Nie wiem czy zdjęcia Cieleckiej są seksi, nie mnie to oceniać, nie można jednak odmówić autorom pomysłu na sesję poczucia humoru, zaś samej bohaterce fotografii dystansu do siebie. Na fotografiach Milacha Cielecka zakrywa najbardziej ineresujące dla niektórych partie swojego ciała nagimi zdjęciami odpowiednich fragmentów. Wygląda to i zabawnie i intrygująco. Dla wielbicieli aktorki bonus - kolaż złożony ze zdjęć części ciała: dłoni, stóp, ucha, ust, ramion, pępka i piersi Pani Magdy.

fot. Rafał Milach / Malemen

wtorek, 29 września 2009, cwiczeniazpatrzenia
Komentarze
2009/09/30 09:17:04
Cielecka jest naprawdę fajną babką. Pod każdym względem. Tym większe rozczarowanie po obejrzeniu fotek.
Zasługują na nagrodę w kategorii "jak coś pokazać, żeby nic nie pokazać". Byłby to być może najważniejszy laur dla fotoedytorów "męskich" magazynów w Polsce.
-
2009/09/30 10:13:46
No właśnie ot o chodziło więc nie kumam wpisu stpaul..?!

Co do sesji, to gra tutaj pomyslem, bo o realizacji trudno coś powiedziec , poza tym, ze jest.

Rafał jednak teraz ma pewnie inne sprawy na głowie, bo wygrał konkurs Blurb na książkę fotograficzną i z 25tys dolarów może zaszaleć sesyjnie :)
Swoją drogą gratulacje Rafał!!!
-
2009/09/30 11:20:32
Zastrzegam, że jestem w dziedzinie fotografii amatorem, tak jak znakomita większość oglądaczy. Postaram się krótko.
To co widzę powyżej, to jest wyklejanka, której bohaterką mogłaby być koleżanka z liceum fotograficznego. Ale na tych fotkach jest Cielecka. Jedna z najważniejszych polskich aktorek współczesnych (grająca współczesny repertuar, dysponująca współczesnymi środkami wyrazu i poza ekranem demonstrująca współczesne poglądy). Cielecka, która ma piękne ciało i coś do powiedzenia, a to rzadkie połączenie. Tymi fotkami też można było coś powiedzieć i nie wierzę, że Cielecka tego nie chciała. Tymczasem wyszła średnio udana etiuda zaliczeniowa.
Pozdrawiam fotoedytorów.
-
2009/09/30 16:23:33
Ale te zdjęcia, którymi się zakrywa to jej, czy pani Krysi?
-
2009/09/30 21:26:05
stpaul - masz właśnie naoczny dowód na buddyjską tezę - materia nie ma znaczenia. Cielecka czy nie Cielecka, ma czy nie ma do powiedzenia, zgrabna czy nie zgrabna - nic poza to zrobić się nie da.

zdjęcia Milacha fajne są.
-
2009/10/05 13:16:33
st paul, a co biedni fotoedytorzy "męskich" magazynów w Polsce maja do pomyslu na sesje?