świat w subiektywie czyli nie tylko o fotografii
Blog > Komentarze do wpisu
Rok 1989 - Anny Beaty Bohdziewicz piosenka o końcu świata

fot. Anna Beata Bohdziewicz

Tym którzy nie wyjechali z miasta w ramach weekendowego spaceru uliczkami Warszawy polecam  doskonałą wystawę. W Galerii Jabłkowskich mieszczącej się w podwórku przy ulicy Chmielnej 21, do 7 lipca można oglądać zdjęcia Anny Beaty Bohdziewicz, wybór 28 fotografii z 1989 r. Autorka od 27 lat prowadzi swój słynny już Fotodziennik, porównywany do dzisiejszych fotoblogów. Fotodziennik liczy dziś 6000 tys. stron i jest szczególnym zapisem trzech dekad historii Polski oraz życia prywatnego autorki. Podpisy pod zdjęciami nie przypominają suchych opisów, zwykle towarzyszących fotografiom reporterskim, są bardzo osobiste, często ironiczne, dzięki czemu Fotodziennik można porównać do najlepszych dzienników prowadzonych przez wielu polskich pisarzy. 28 fotografii z 1989 r. doskonale oddaje atmosferę tego przełomowego roku w historii Polski, na wystawie znalazły się zdjęcia dokumentujące miesiąc po miesiącu najważniejsze wydarzenia polityczne, ale też zmiany społeczne. Każda fotografia to oddzielna opowieść, przefiltrowana przez osobiste doświadczenia autorki. Kapitalny dokument czasów, które ludzie z mojego pokolenia pamiętają już dosyć wybiórczo.

fot. Anna Beata Bohdziewicz

TU więcej o Fotodzienniku.

piątek, 12 czerwca 2009, cwiczeniazpatrzenia

Polecane wpisy

  • Zapewnia się atmosferę życzliwości

    Z cyklu "Podlasie", fot. Tomasz Tomaszewski "Rzeczy same z siebie nie są ani piękne ani brzydkie. To od nas, którzy je pokazują np. na fotografii, zależy jak zo

  • Mniej znaczy więcej

    Warszawskie Zakłady Farmaceutyczne "Polfa", króliki używane do testowania leków, 1967 r., fot. Aleksander Jałosiński / FORUM Za chwilę wiosna do

  • Dlaczego nie wszyscy muszą robić zdjęcia

    fot. Erik Kessels/Flickr/Foam Na wystawie „What's Next? The Future of the Photography Museum” w Foam w Amsterdamie duński artysta Erik Kess

Komentarze
kotek_z_ogonkiem
2009/06/14 15:32:32
Niestety drugi ulubiony blog kotka czyli blog p.Kenig przez 2 miesiące był martwy.
Ale ostatnio p.Kenig zrobiła nowy spis. Czytam i czytam i nie wierzę. Nie będzie można komentować! Tak własnie p.Kenig traktuje swoich blogowych gości. Czytać i milczeć!
Próby wcześniejszych dyskusji zakończyły się zablokowaniem komentarzy.

Mamy przyjmować treści p.Kingi bezdyskusyjnie, bezrefleksyjnie. Dyskusja i własne interpretacje na forum są zabronione!


Brak możliwości komentowania świadczy o braku merytorycznego przygotowania do prowadzenia bloga, braku umiejętności dyskusji i argumentowania swojego zdania i zwyczajnym strachu.

Kotek progozuje odpływ czytelników z tego bloga. Ale na szczęście mamy drugiego bloga Żony Pana Męża i tutaj kotek proponuje komentowanie treści z tamtego bloga:)


Ponieważ juz nie chce być anonimowy postanowiłem się ujawnić.
Imię i nazwisko: Kotek'z Ogonkiem
Adres: Mysia 5, druga komórka piwniczna od wejścia. Rura numer 4. Legowisko numer 7. Śródmieście, Warszawa. Kodu kotek nie zna.
-
2009/06/14 21:35:44
Kotku , kto to jest KINGA. K ????
Grójecki styl eliminowania wszystkich teorii nie pasujących do jedynie słusznej koncepcji -
jest stylem dominującym w jej pojmowaniu fotografii.
Kto to jest Kinga K ?
Dla fotografii i naszego zawodu to, że Kinga milczy to bardzo dobra wiadomość .
Zaproponuj jej ( Kindze) edycję fotek z studniówki w Brodnicy , w tym wyborze będzie niedościgniona.
-
2009/06/14 23:21:56
Uprzejmie proszę o komentowanie na blogu Ćwiczenia z patrzenia wyłącznie wpisów na nim umieszczonych. Nie odpowiadam za treści publikowane na innych blogach i nie zgadzam się na umieszczanie na moim blogu uwag na temat innych autorów. Będę zmuszona je usuwać.
Beata Łyżwa - Sokół
-
2009/06/15 09:30:03
Szanowna Pani Beato ,
bardzo proszę o mniej emocjonalne podejście do sprawy. Cenzurowanie wypowiedzi innych ludzi to cofnięcie się w rozwoju do epoki której podobno już od dwudziestu lat nie ma.
Oczywiście zawsze można założyć, że komuś mażą się czasy w których można było zamknąć usta niewygodnym dyskutantom , ale takich osobników należy "wytykać palcami".
Nieładnie jest też straszyć innych usunięciem wpisu, gdy jego treść nie będzie się Pani podobać.
OJ TO BARDZO NIEŁADNIE! Skąd u Pani takie myślenie ?
guma
-
2009/06/15 11:13:38
Guma, Beata nic nie cenzuruje, podobnie jak resztę czytelników nie interesuje ją co myślisz o Kindze Kenig. Jeśli widziałeś wystawę Pani A.B.Bohdziewicz napisz coś na ten temat, nie komentuj wpisów, których nie ma na tym blogu.
A tak poza tym, marzy się przez "rz" Panie dziennikarzu.
-
filipspringer
2009/06/15 11:40:47
Zgadzam się z pstrykaczem. Na "Ćwiczeniach z patrzenia" chcę czytać teksty o fotografii oraz merytoryczne dyskusje na temat tych tekstów. Totalnie nie interesuje mnie, i myślę, że także większość czytelników, aktualny poziom jadu u Jerzego Gumowskiego. Nie wiem jak rozstał się z GW, nie interesuje mnie to, nie chcę wiedzieć co myśli o fotoedytorach GW czy o swoich niedawnych kolegach z pracy. Jak chce się tym podzielić, to niech się dzieli u siebie.
Serdecznie pozdrawiam
-
2009/06/15 12:57:56
Po dwoch miesiacach ciszy na blogu KK pojawił się wpis, a po nim w natychmiastowej odpowiedzi dwa komentarze(jak zwykle bez związku z treścią wpisu). Taki niebywały refleks drogi Kotku jest objawem fanatyzmu, Panie Jerzy - fanatyzmu mówię. Cieszę się, że autorka zlikwidowała możliwość komentowania wpisów. Rzygać się już chciało od tego łajna, które Pan Jerzy lał bez opamiętania wespół z innymi frustratami. W sieci obowiązuje wolność słowa, ale ta powinna zobowiązywać do mądrych, zrównoważonych wypowiedzi. Taki orędownik wolności Jak Pan Jerzy powinien to zrozumieć. On jednak wolnośc pojmuje niczym pies spuszczony ze smyczy, który z szaleństwem w oczach cieszy się, że może teraz srać gdzie mu się żywnie podoba. Nie jestem fanem bloga Pani KK, ale jeszcze bardziej drażnią mnie upierdliwe, ujadające kundle.
-
dule
2009/06/15 18:04:32
Zgadzam się z tym, że wpisy odnośnie innych blogów nie powinny pojawiać się pod twórczością Pani Beaty, niezależnie od tego, czy darzy się ją większą, czy mniejszą sympatią. Blogi nie są miejscem na politykę redakcji, w związku z czym ciężko jest oczekiwać omawiania dwóch autorek w jednym.

A swoją drogą przypominam, że wpis blogowy to nie otwarcie dyskusji, a wyrażenie opinii bądź myśli autora, z którą czytelnicy mogą zgadzać się, bądź nie.
-
2009/06/15 21:28:13
pstrykaczu9
MaRZy mi się , żebyś wypowiadał się w swoim imieniu a nie reszty czytelników.
Jeśli chodzi o wystawę Anny Beaty to nie bardzo wiem co mam napisać .
Że jest dobra?- przecież to widać. Że ciekawa ?- dla mnie to co robi autorka to bardzo ciekawa podróż przez historię. Może napisać ,że w fajnej galerii ? Ale to wszyscy chyba wiedzą .
To co jest napisane powyżej, to w skrócie (sporym skrócie) przekazanie tego co myślę o A.B. Bohdziewicz. Gdyby robiła coś złego na przykład cenzurowała teksty to napisał bym o nie tak jak o K.K.
Ty z jednej strony chcesz żebym napisał o wystawie Anny Beaty a z drugiej strony zabraniasz mi pisać o innej postaci świata foto. Coś mi tu nie gra.
guma
-
2009/06/15 21:38:11
To faktycznie masz wiele do powiedzenia na temat tej wystawy. Dobra, ciekawa, fajna...w ustach takiego znawcy fotografii i czasow, w ktorych te zdjecia powstaly, brzmi to dosc banalnie. Trudno napisac o dobrej wystawie, swietnych zdjeciach? No wlasnie Guma, to cala Twoja elokwencja. Swoim studentom tez tylko tyle masz do zaoferowania oceniajac zdjecia?
-
2009/06/15 22:53:31
pstrykacz9
w przeciwieństwie do ciebie moi studenci to inteligentni ludzie interesujący się fotografią nie trzeba serwować banałów.
Jeżeli chciał byś coś ciekawego dodać do mojej recenzji wystawy Anny Beaty, chyba możesz to zrobić ? Nikt nie będzie cię cenzurował.
guma