świat w subiektywie czyli nie tylko o fotografii
Blog > Komentarze do wpisu
Robert Frank ciągle w drodze
 
Z cyklu The Americans, fot. Robert Frank
Dużymi krokami zbliża się 50 rocznica wydania angielskiej wersji jednego z najsłynniejszych albumów w historii fotografii - The Americans Roberta Franka.
Pierwszy na zdjęciach Franka z tego cyklu poznał się oczywiście Robert Delpire, który wydał jego książkę w maju 1958 roku w Paryżu. Angielskie wydanie ze wstępem Jacka Kerouaca ukazało się rok później, w nowojorskim wydawnictwie Grove Press. Najnowszym, poszerzonym wydaniem chwaliło się na ostatnich targach Paris Photo wydawnictwo Steidl. Rocznicy towarzyszy wiele imprez, w tym ta najważniejsza czyli wystawa w National Gallery of Art w Washingtonie (18 stycznia – 26 kwietnia 2009), na której będzie można zobaczyć zdjęcia z 767 negatywów wykonanych podczas podróży Franka po Ameryce blisko pół wieku temu. O tym, że album Roberta Franka ”The Americans” jest po prostu genialny nikogo chyba nie trzeba przekonywać, jeśli przypadkiem jest ktoś taki kto go nie zna, niech pod karą śmierci się do tego nie przyznaje i czym prędzej nadrobi braki. Fanom polecam atrakcje przygotowane z okazji tej zacnej rocznicy. The New York Times przygotował miłe dla ucha multimedia. Steidl chwali się nowym wydaniem albumu i zapisem ciekawej, momentami dosyć zabawnej, trwającej prawie 40 min. pogawędki z mistrzem Frankiem, którą poprowadził Charlie LeDuff. Najbardziej spodobała mi się odpowiedź RF na pytanie, o to z iloma ludźmi, których fotografował zdarzyło mu się rozmawiać. - Może z jednym, większość ludzi w ogóle nie miała pojęcia, że ich fotografuję - mówi ciesząc się Frank.
Po przeczytaniu we wczesnej młodości ”W drodze” Jacka Kerouaca mam słabość do zdjęć drogi i fotografów odwołujących się do tradycji fotografii Roberta Franka. Od lat zbieram takie podróżne, samochodowe zdjęcia i nie róbmy z tego tematu analizy, po prostu je lubię. To tylko część mojej kolekcji:
 
”Ralph-Eyes”, fot. Ralph Gibson
Germany, on the road to Leipzig, 1990, fot. Raymond Depardon
 
N.S.W. Gosford. Pacific Highway. Australia, 2003, fot. Trent Parke
Z cyklu ”Far West”, fot. Wojtek Wieteska 
 
Z cyklu ”Far West”, fot. Wojtek Wieteska 
 
Australia 2006, fot. Łukasz Sokół, moje ulubione zdjęcie Pana Męża z naszej wspólnej podróży  
 
Z cyklu ”Between the Two”, fot. Todd Hido, najnowsza zdobycz
piątek, 19 grudnia 2008, cwiczeniazpatrzenia

Polecane wpisy

  • Zapewnia się atmosferę życzliwości

    Z cyklu "Podlasie", fot. Tomasz Tomaszewski "Rzeczy same z siebie nie są ani piękne ani brzydkie. To od nas, którzy je pokazują np. na fotografii, zależy jak zo

  • Mniej znaczy więcej

    Warszawskie Zakłady Farmaceutyczne "Polfa", króliki używane do testowania leków, 1967 r., fot. Aleksander Jałosiński / FORUM Za chwilę wiosna do

  • Dlaczego nie wszyscy muszą robić zdjęcia

    fot. Erik Kessels/Flickr/Foam Na wystawie „What's Next? The Future of the Photography Museum” w Foam w Amsterdamie duński artysta Erik Kess

Komentarze
2008/12/19 22:04:10
No wlasnie Frank jest mało znany w Polsce, a wszelkie próby propagowanie jego tworczosci napotykają sie z oporem.
Reedeycja 'Americans' ukazała sie z okazji wydania francuskiego, a wiec jakies pół roku temu. Najważniejszy jest fakt, ze zostało to wykonane z nowych skanów - a wiec o duzo lepszej jakosci niz wydania dotychczasowe.

Miałem okazje widzieć oryginały w Europejskiem Centrum Fotografii w Paryzu. Genialne.
-
2008/12/19 23:26:41
The Lines of My Hand, Moving Out, Flamingo, The Americans, Storylines, Hold Still Keep Going. Albumy do ktorych mozna wracac i wracac, choc zna sie je na wylot.