świat w subiektywie czyli nie tylko o fotografii
Blog > Komentarze do wpisu
Przeglądu numer z Małyszem

Okładka Przeglądu Sportowego z 31 grudnia 2007r. Na górze fotografia Kai Pfaffenbacha z Reutersa, na zdjęciu Adam Małysz w koszulce z nr.3. Brak informacji o dacie wykonania zdjęcia.

 

To samo zdjęcie Kai Pfaffenbacha z Reutersa z 29 grudnia 2007 r., Adam Małysz przyjeżdża na trening w Oberstdorfie, ma koszulkę z nr 67.


Redaktor sylwestrowo noworocznego wydania Przeglądu Sportowego (wydawca Axel Springer) postanowił uatrakcyjnić pierwszą stronę gazety. Tekst zatytułowany "Zabrakło mi sił" dotyczący porażki Adama Małysza w pierwszym konkursie Turnieju Czterech Skoczni, który odbył się 30 grudnia ilustruje zdjęcie przedstawiające naszego skoczka niosącego na ramieniu narty, który ze spuszczoną głową i niezadowoloną miną prawdopodobnie opuszcza skocznię w Oberstdorfie. Fotografia idealnie pasuje do krótkiego tekstu zamieszonego na zdjęciu: Słabo zaczął się dla Adama Małysza Turniej Czterech Skoczni. W Oberstdorfie zajął dopiero 17.miejsce. - Moje skoki nie były dzisiaj dobre. Zabrakło tego "powera" w nogach. W sobotę czułem się bardzo fajnie, dziś już nie - mówił rozczarowany Małysz. Wszystko byłoby "bardzo fajnie" gdyby nie fakt, że zdjęcie z pierwszej strony Przeglądu zostało zrobione przed sobotnim treningiem Małysza, a nie po jego porażce w niedzielnych zawodach.
W sobotę na treningu Małysz skakał z nr 67, a w niedzielnym konkursie wystąpił z nr 3. Zdjęcie Kai Pfaffenbacha z agencji Reuters opublikowane na pierwszej stronie Przeglądu Sportowego ma udawać zdjęcie z 30 grudnia, kiedy odbył się konkurs. W wyniku obróbki komputerowej zdjęcia został zmieniony numer na koszulce Małysza.

Paweł Kopczyński, szef fotografów Reutersa w regionie Europy Centralnej: Każdą redakcję, z którą współpracujemy, obowiązują zasady zapisane w kontrakcie dotyczącym wykorzystania zdjęć Reutersa w prasie. Zdjęcia Reutersa nie mogą być manipulowane, są to fotografie prasowe, więc obraz powinien pozostać taki jaki został zarejestrowany przez fotografa. Redakcja Przeglądu Sportowego otrzyma od Reutersa ostrzeżenie, po którym mam nadzieję, podobna sytuacja nie będzie już miała miejsca.
Niestety nie udało nam się skontaktować z redakcją Przeglądu Sportowego ani z redaktorem wspomnianego wydania Romanem Brzozowskim.

Numer "z numerem" Małysza był zupełnie niepotrzebny. Zdjęcie było na tyle atrakcyjnie i świeże, że spokojnie mogło ilustrować tekst o kiepskiej formie polskiego skoczka w Turnieju Czterech Skoczni, wystarczyło je odpowiednio podpisać czyli poinformować czytelnika, że zdjęcie wykonano przed treningiem Adama Małysza w Oberstdorfie 29 grudnia.

wtorek, 01 stycznia 2008, cwiczeniazpatrzenia

Polecane wpisy

  • Nie tylko o nagiej Marilyn Monroe w Zachęcie

    Marilyn Monroe, fot. Bert Stern, z cyklu The Last Sitting W imieniu Michała Mutora, fotoreportera Gazety Wyborczej, i własnym zapraszam na jutrzejsze spotkanie

  • Kodachrome do lamusa

    Zwykle nie zajmuję się nowinkami sprzętowymi, ale ze względu na toczącą się po poprzednim wpisie dyskusję robię wyjątek. Wczoraj media obiegła informacja o tym,

  • Fotoedytora zastąpi komputer

    Kilka amerykańskich gazet, w tym prestiżowy The New York Times, właśnie przyznało się do testowania nowego programu do edycji zdjęć PRO PICS EDITOR. W czasach k

Komentarze
2008/01/02 12:20:21
Nie za bardzo rozumiem Twoj tekst. To jest to samo zdjecie, ale numer jest inny. Rozumiem wiec, ze SE po porostu wstawil inny numer na koszulce Malysza, tak.,,,? Bo to nie sa dwa rozne zdjecia, to jest to samo zdjecie, ale numer jest inny moim zdaniem!
-
2008/01/02 13:24:28
Przegląd Sportowy zmanipulował to zdjęcie.
-
2008/01/02 18:23:00
okey... jakoś jasno to nie wynikało z Twojego tekstu, albo ja jeszcze "noworoczny" jestem :)