świat w subiektywie czyli nie tylko o fotografii
Blog > Komentarze do wpisu
Jak Helmie Newton nie został homoseksualistą


Dzisiejsza "Polska" drukuje fragmenty Autobiografii Helmuta Newtona ( wydawnictwo słowo/ obraz terytoria), która ukaże się na polskim rynku w najbliższy piątek.

Książka ukazała się w angielskiej wersji w 2003 r. Opublikowane fragmenty zupełnie mnie zniechęciły do przeczytania określanych mianem "skandalicznych" wspomnień jednego z najsłynniejszych fotografów XX w. Helmut Newton wielkim pisarzem nie był, ale też nikt tego od niego nie wymagał. Był świetnym fotografem, jego prace sprzedają się dziś za tysiące euro (patrz ostatnie Paris Photo) i tego się trzymajmy. Do Autobiografii odsyłam kolekcjonerów pikantnych szczegółów, plotek i dykteryjek z życia znanych i lubianych. Tu można znaleźć wnikliwą recenzję książki.

A to już moje ulubione kawałki z tych wybranych przez "Polskę":
"Krowie mleko było nieosiągalne, chowano mnie więc na kozim. To dzięki niemu wyrosłem na zdrowego, przystojnego i bardzo silnego mężczyznę. Tak twierdziła moja mama."
Albo: "Pobierałem lekcje gry na pianinie, póki któregoś dnia nauczyciel nie wsadził mi ręki do spodenek, na co ja z wrzaskiem wypadłem z pokoju. Nigdy już nie powróciłem na lekcje. Mama poparła to z całym sercem, napełniała ją bowiem przerażeniem myśl, że jej mały Helmie zostanie homoseksualistą."

wtorek, 27 listopada 2007, cwiczeniazpatrzenia
Komentarze
2007/11/28 01:14:58
Być może i był wielki, nie przecze. Nie przecze też, że był gejem, ale do łóżka artystom nie wchodze, nawet swoim ciekawskim nosem.

Tak, czy inaczej, Andreas Bitesnich, moim skromnym zdaniem, jest zdecydowanie najlepszy ;-)

P.S. Do zobaczenia znowu na zebraniu ;-)
-
2007/11/28 10:20:38
Ksiazke mam, przeczytalem juz dawno i Helmut pisze w niej o rzeczach dla nie go istotnych: dziecinsktwie, przygodach w Singapurze i poczatku pobytu w Australii. To jest ze 40% calosci. Potem jest juz z gorki Vogue australijski, londynski i nowojorski. Bez zenady opisuje swoje wpadki. To chyba najciekawsza czesc ksiazki dla fotografa. Zreszta na koncu jest dodatek w postaci historii powstania kilku znanych zdjec.

No ale jak ktos chce dostac wytrych w postaci przpisu na wielkie zdjecie, to chyba pomylil adres.
-
2007/11/28 10:50:32
Odrzucił mnie język książki,wydaje mi się że tym razem nie można całej winy zrzucić na tłumacza. Ta autobiografia tak jest napisana, trochę banalnie, trochę infantylnie. Zostanę przy zdjęciach.
-
2007/11/28 11:00:55
solarisn1 - Andreas najwiekszy, chyba wsrod homoseksualistów.. tak ?:) To sie zgodze.
-
2007/11/28 11:56:05
Nie powiem nic o tlumaczeniu, bo czytalem oryginal.
A czy autobiografia Leni Reifenstahl jest lepsza? Nie, jest to cegla nie do przebrniecia, choc pelna ciekawych zdarzen, bo Leni miala barwne zycie.
A biografia Diany Arbus pisana przez uznana profesjonalistke? Gora suchych faktow.
A jesl chodzi o gejow to chyba nie ma (auto)biografii Mapplethorpa ;) A to byloby ciekawe....